poniedziałek, 10 lutego 2014

Rozdział 46


 PERSPEKTYWA EVE

Minęły dwa dni odkąd ja, Zayn i Aiden przyjechaliśmy do Bradford. Dwa dni odkąd poznałam jego cudowną rodzinę. Dwa dni odkąd odwiedziłam z Zaynem cmentarz. Dwa dni odkąd nasz związek się zmienił.
Za każdym razem gdy na niego patrzyłam, przypominałam sobie go ze łzami w oczach, klęczącego przy grobie dziadka. Nie  chodziło o to, że jest mi go żal, nie do końca. Chodziło o to, że pozwolił mi wejść do innej części swojego życia, o której nie wiedziałam. Pokazał mi, jak wrażliwy jest. I dlatego patrzyłam na niego z jeszcze większym podziwem niż wcześniej.
On ciągle pytał mnie dlaczego „tak” na niego patrzę. Sposób o jakim mówił to lekki uśmiech, ciepłe spojrzenie, jakie matka posyła nowonarodzonemu dziecku.  Prawdopodobnie patrzyłam tak na Aidena, gdy przyszedł na świat.
W tej chwili Aiden był z Safaą i Waliyhą, Zayn i jego tata rozmawiali w innym pomieszczeniu, Doniya wyszła, a Trish i ja rozmawiałyśmy w kuchni.
– Muszę być z tobą szczera Eve, związki Zayna nigdy nie wychodziły z powodu jego pracy, a nawet wcześniej. Ale tym razem jest inaczej. Czuję to. – powiedziała Trish, kiedy podała mi talerz do wytarcia. Próbowałam, ale nie mogłam ukryć uśmiechu formującego się na mojej twarzy. – Zayn nigdy nie zobowiązywał się w związkach.  Nie sądzę, że dlatego bo nie chciał. On po prostu nigdy nie spotkał nikogo wartego. Wiesz co mam na myśli?
Skinęłam głową. Nigdy wcześniej nie słyszałam i nie pytałam o byłe związki Zayna, więc byłam zaskoczona, że traktuje mnie tak otwarcie.
– Znacznie się zmienił i wiem, że to twoja zasługa. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać, gdy mi o tobie powiedział, ale mogę stwierdzić przez sposób w jaki cię opisał, że jest zakochany. – powiedziała mi.
W oczach Trish ujrzałam szczęście, ale również odrobinę smutku. Mogłam powiedzieć, że została odłączona od swojego jedynego syna, a widzieć jak dorasta na pewno było trudne.  Wysłałam jej ciepły uśmiech, by dodać komfortu.
– Jeśli to pomoże, ogląda Hannę Montanę, regularnie. Nie jest zbyt dorosły – roześmiałam się.
– Co? – posłała mi dziwne spojrzenie.
Skinęłam głową.
– To prawda, używa jej sloganów.
Pokręciła głową.
– Ten chłopak… Kiedyś oglądał to cały czas z dziewczynami, z wyboru, jeśli mogę dodać.  – zaśmiałam się na to, wyobrażając sobie młodszą wersję Zayna siedzącego na kanapie i wraz z siostrami oglądającego Hannę Montanę.
– Wyobrażam to sobie – zaśmiałam się.
Trish uśmiechnęła się do mnie. Bardzo ją lubiłam. Była zabawna, opiekuńcza, pomocna, wspierająca i świetnie gotowała. Biedni Zayn i Aiden zostali skazani na mnie. Mogłabym zepsuć gotującą się wodę.
Dała mi wiele wskazówek, na temat opieki nad Aidenem, co było świetne. Przeszła przez to wszystko, więc dostałam porady od eksperta.
– Więc, rozmawialiście o ślubie? – spytała, przez co prawie upuściłam naczynie trzymane w ręku. Czy dobrze usłyszałam? Myślę, że tak
– My, uh, mam na myśli to, ze rozmawialiśmy o przyszłości, ale nie konkretnie o tym. – odpowiedziałam.
– Ale oboje tego chcecie, tak?
– Zgadza się – potwierdziłam – Wiesz, jesteśmy tacy młodzi.
Trish skinęła głową.
– O boże, właśnie wyobraziłam sobie Aidena w garniturze idącego w stronę ołtarza.
Zaśmiałam się, wyobrażając to sobie. Byłby jedynym dzieckiem w garniturze.
– Zayn kupił mu skórzaną kurtkę.
Trish otworzyła usta i zakryła twarz dłonią.
– Niemożliwe. To takie urocze. Brakuje mi ubierania dzieci.
– Możesz ubierać Aidena kiedy tylko chcesz – zaproponowałam.
– Dziękuję, kochanie.


PERSPEKTYWA ZAYNA

Tata i ja przeszliśmy do osobnego pokoju, po tym jak stwierdził, że chce porozmawiać. Nie byłem zdenerwowany, ani nic, tylko ciekawy. O czym chciał ze mną porozmawiać? Wiedziałem, że Eve jest z mamą, bo spędziły ze sobą cały ranek.
Usiedliśmy, a mój tata od razu zaczął mówić. To dobrze, że nie starał się przeprowadzić ze mną wstępu. Byłem przeciwko tak samo jak on. Obserwowałem go uważnie. Nie wydawał się zły, czy spięty, był normalny.
– Jestem pewien, że zastanawiasz się, czemu spytałem, czy moglibyśmy porozmawiać w spokoju  – zaczął.
Skinąłem głową, sygnalizując by kontynuował.
–  To nic złego, obiecuję.
– O co chodzi?
– Po pierwsze bardzo lubię Eve. Myślę, że jest jedyną dla ciebie.
– Jest – potwierdziłem.
Czułem się fantastycznie słysząc to, ponieważ wreszcie byliśmy po tej samej stronie. Zwykle nie lubił dziewczyn z którymi się umawiałem, mówił, że nie są warte mojego czasu. Za każdym razem to co mówił stawało się prawdą.
– Dobrze, dobrze. Dlatego chcę żebyście się pobrali. Zrób z niej Malika. Czy Aiden jest prawnie twój? – uniosłem brwi.
– Nie, nie jest.  Chcę poślubić Eve, ale planujemy dać temu trochę czasu. Jest wystarczająco zajęta. Gdy Aiden trochę dorośnie, możemy wziąć ślub. – wyjaśniłem.
Mój tata uśmiechnął się ze zrozumieniem.
– Widzę w twoich wypowiedziach, że kochasz Eve z całego serca. To samo zobaczył twój dziadek we mnie, zanim pobraliśmy się z twoją mamą. – wzdrygnąłem się na wspomnienie dziadka, a moje myśli powędrowały do kilku chwil spędzonych z Eve na cmentarzu. Miałem szczęście, mieć kogoś, kto nie tratuje mnie inaczej widząc w kruchym stanie.
Tata zdawał się zauważyć moją reakcję na wspomnienie jego ojca.
– Zayn, on byłby szczęśliwy jeśli poślubiłbyś dziewczynę jak Eve. Również byłby szczęśliwy widząc Aidena.
– Nigdy nie będzie miał na to szansy – wymamrotałem żałośnie.
Westchnął.
– Nie możesz rozpamiętywać przeszłości, to nic dobrego.  Skup się na tym co masz teraz.  Piękny synek, piękna dziewczyna, wielka kariera, i nadal masz nas jako rodzinę.  – skinąłem głową, patrząc na swoje dłonie. Jaki był cel tej rozmowy? Tata jakby czytając w moich myślach odpowiedział;
– Chciałem ci co sądzę o całej sprawie z Eve i Aidenem. Uszczęśliwiają cię.  Ożeń się z nią.
– Masz rację, i zrobię to gdy nadejdzie odpowiedni czas.
Potem wyciągnął coś z kieszeni koszuli i podał mi to z uśmiechem.
– To był pierścionek zaręczynowy, który twój dziadek podarował twojej babci. Dał mi go, a ja pomyślałem, ze przekażę ci go gdy znajdziesz tą jedyną. Wiec, trzymaj.
Patrzyłem z niedowierzeniem na pierścionek, który widziałem na dłoni babci gdy byłem mały. Zmarłą rok po zdiagnozowaniu raka. Byłem tak wzruszony, że dostałem ten pierścionek i nie mogłem doczekać się by podarować go Eve. To dawało oświadczaną jeszcze więcej znaczenia. Nie wiedziałem co Eve powiedziałaby gdybym oświadczył jej się teraz, ponieważ byliśmy tacy młodzi i uczucia pomiędzy nami wciąż rosły.
– Dziękuję – powiedziałem, przyglądając się pierścieniowi który błyszczał jak diament, gdy go uniosłem – To znaczy dla mnie bardzo wiele.
– Proszę bardzo, Zayn – tata wstał ze swojego miejsca, a ja zrobiłem to samo – Teraz idź być z nią.
I to było to co robiłem do końca dnia. Mój nastrój gwałtownie wzrósł, mimo, że byłem w pełni szczęśliwy. Zauważyłem to tylko dlatego, że Eve pytała czy wszystko w porządku.  Cały czas wkładałem dłoń do kieszeni, by upewnić się, że pierścionek tam jest.
– Zayn – Eve zatrzymała się, gdy wchodziliśmy po schodach – Dlaczego ciągle grzebiesz w kieszeni? – zadrżałem, pod jej podejrzanym wzrokiem. Wytężyłem mózg b znaleźć wymówkę.
– Moja dłoń jest zimna. – wypaliłem.
– Co? – sięgnęła po moją dłoń i trzymała ją odkrywając jak spocona w rzeczywistości była. Cholera.
– Zayn, twoja ręka w ogóle nie jest zimna – położyła dłonie na biodrach i czekała na wyjaśnienia.
– Już nie, bo ogrzałem ją w kieszeni – powiedziałem nerwowo. Boże, dlaczego nie mogłem być spokojny i wymyśleć coś inteligentnego?
– Zayn.
– Co? – wychrypiałem.
– Co masz w kieszeni? – spytała.
– N-nic.
– Nic?
– Tak. Niczego nie mam w kieszeni – powiedziałem.
Zamiast odpowiedzieć, Eve włożyła dłoń do kieszeni, nie dając mi szansy jej zatrzymać. Wpadłem w panikę i desperacjo próbowałem podważyć jej dłoń, zanim znajdzie pierścionek.
– Czuję coś tutaj – spojrzała mi w oczy, z wypisanym w nich zwycięstwem. Próbowałem ją zatrzymać, jednak zobaczyłem, że wyciągnęła pierścionek z kieszeni. Obserwowałem jak jej oczy się rozszerzają. Wyraz jej twarzy zmienił się z wygranej w zszokowaną.
– Zayn…

– jeśli przeczytałeś/łaś zostaw komentarz ^^
P.S. Przepraszam za tę obsuwę :c

25 komentarzy:

  1. Świetny czekam na next ♡♡ / Wiktoria

    OdpowiedzUsuń
  2. OMOMOMO!!!
    JAKI AFFF!!!
    Wielbię to opowiadanie <3
    Czyżby jej się oświadczył? O BOSZ <33

    Lucky

    OdpowiedzUsuń
  3. O mój boże asdfg teraz on musi się jej oświadczyć *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały :) Nie mogę się doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o Jezu! no kocham Cię normalnie! nie mogę doczekać się kolejnego! ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Omg blagam nie w tym momencie prosze!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy tylko ja miałam wielki banan na twarzy przy końcówce? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakbyś teraz zobaczyła moją minę :) Uśmiech nie schodzi mi z twarzy :) On się jej teraz oświadczy! Przy wszystkich :P Musi! Aaaaaaaaa! Czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  9. O ja piernicze ciekawe co teraz zrobi Zayn.Omega.Rozdział znakomity.Niemoge doczekac sie nastepnego rozdzialu.

    OdpowiedzUsuń
  10. O ja pierdziele. Ale sie porobilo.czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  11. Omg ciekawe czy się zgodzi, mam nadzieje że tak :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ups :P Ale końcóweczka... Cóż mam nadzieję że naprawdę będzie ślub! Jestem bardzo ciekawa co teraz zrobią Eve i Zayn ;) Czekam na tłumaczenie kolejnego rozdziału i zapraszam tu: one-direction-half-a-heart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam zawał! jak można zakończyć rozdział w takim momencie ?! Jejciu jak Zayn z tego wybrnie. hbgvhfbhrjgf moje serce w chuj przyśpieszyło. wow.
    Czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hshsgixgwuxgsifhsidydheisgxjebsjjxhshdochhsvdixhwysvz

    OdpowiedzUsuń
  15. Jezu, ciekawska Eve! Ciekawa jestem czy Zayn powie ,,wyjdziesz za mnie'' czy po prostu przyzna, że to pierścionek po jego babci. Cóż, czekam na następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialny :D Ciekawe co Zayn powie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyciągnęła pierścionek! :o
    Bardzo jestem ciekawa reakcji Zayna. Może się jej teraz oświadczy?

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny, czekam na next <3

    Amy xx

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawaska Eve!!! jstem ciekawa co dalej!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. O mój boże. Oj ta ciekawska Eve !! :DD
    Już się nie mogę doczekać następnego. <3
    ~ @Roxy_Wachowiak
    ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. ooo, nie spodziewałam się! ciekawe jak Eve zareaguje. no poza tym szokiem oczywiście :3 może wykrztusi z siebie "co to jest? to dla mnie?" albo cos w te buty ;dd czekam na nexta!
    ps ile jeszcze do końca changes?

    OdpowiedzUsuń